czwartek, 16 maja 2013

Słońce! ^^

U nas już od dłuższego czasu świeci słońce i jest cieplutko. Codziennie chodzimy do parku, aportujemy, trenujemy. Trzeba wykorzystać ładną pogodę c: Choć ostatnio spotkała nas z Asją deszczowa przygoda. Szłam do parku wraz z Melem. Na niebie były chmury, ale raczej niezapowiadało się na deszcz. Jak przywitałam się z Asją chciałyśmy ruszyć dalej lecz.. Zaczął padać deszcz. Poszłyśmy szybko pod drzewo, które okazało się niezbyt dobrą ochroną, gdyż przeciekało. I tak stałyśmy pod drzewem 20 min miejąc nadzieje, że zaraz się przejasni, ale niestety tak się nie stało. Zadzwoniłyśmy po tatę Asji i wróciłyśmy ze spaceru całe mokre z 'wybieganymi' psami. 



Nikon sprawdza się świetnie w parku, jestem zadowolona z zakupu, choć nie wiem jak Melman, bo niekiedy nudzi mu się stanie w jednym miejscu. 
A niedługo.. W A K A C J E ! ^^
Już się nie moge doczekać kąpania się jeziorze, całych dni wolnych i oczywiście obozu! 9 dni z psami i świetnym towarzystwem. Wakacje idealne. : ) 

Teraz postaram się pisać częściej choć nie wiem jak ze szkołą.. Koniec roku szkolnego, wystawianie ocen.. Ale bądźmy dobrej myśli. :3 

Pozdrawiamy!
Z&M





niedziela, 31 marca 2013

Dłuuuga przerwa..

Ojojoj... Ale dawno nie pisałam :c Blogger przez pewien czas nie chciał działać więc pora nadrobić zaległości ^^

Co nowego u nas ? 
Melman ma już 3 latka. Przez ten czas dowiedziałam się o nim i o jego zachowaniu dużo rzeczy. Wiem jak z nim pracować, wiem jak co go denerwuje, co lubi najbardziej. Nauczyliśmy się wielu nowych rzeczy. Dowiedziałam się na własnej skórze, że pies to twój najlepszy przyjaciel. On nigdy cie nie okłamie, zawsze można mu zaufać. Z nim najlepiej spędza się czas. 

" To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja Ci powiem, że pies to czasem więcej niż człowiek. On nie ma duszy mówisz.. Popatrz jeszcze raz. Psia dusza większa jest od psa. My mamy dusze kieszonkowe, maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie. I kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie. A gdy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba. To niedaleko pies wyrusza, przecież przy tobie jest Psie Niebo. Z tobą zostaje jego dusza. " 


W te wakacje mamy plany wybrać się na psi obóz. Jedzie 30 osób z psami. Trochę dużo, ale to dobrze bo można poznać duuużo fajnych  osób. Nie wiem tylko jak Mel zareaguje na taką liczbę psów. Czy będzie chciał dominować. Mam nadzieje, że nie. 

A już niedługo.. Nowa lustrzanka! *.* Nikon D5000. Mam nadzieję, że to dobry wybór. Kocham fotografować, a własne lustro to moje marzenie! ^^ 

Hmm.. To tak w skrócie. Jeszcze było parę spacerków z Mary i Loc, ale nie będę was zanudzać. ; ] 
Piękną zimę mamy tej wiosny. -.-


niedziela, 2 grudnia 2012

Dylemat..

Święta się zbliżają, a ja nadal nie wiem co wybrać.. Bardzo podobają mi się obroże z FurkidZ, ale nie wiem jaki wzór, więc pomyślałam, że może pomożecie wybrać mi wzór dla Melka : )

Te wzory podobają mi się najbardziej. Jak waszym zdaniem pasują jeszcze jakieś obroże to jestem otwarta na wasze propozycje : ]
Czy ktoś kto posiada obroże z FurdidZ poleca je?

Pozdrawiamy!

wtorek, 13 listopada 2012

Szarp, szarp, szarp!

W poniedziałek wchodzę do domu-patrzę paczka.. Podchodzę w nadziei, że to może być mój zamówiony szarpak? Widzę nazwisko. Tak to moje! Otwieram, rozdzieram folię bąbelkową i widzę... SZARPAK! Na drugi dzień poszliśmy z Melmanem do parku więc...  Kolejne zdjęcia!



     

 
    Słodka Minka ♥


A to zdjęcia Marysi.
Dziękuje fotografie ;)

sobota, 10 listopada 2012

Banerki

Oto polecane przeze mnie blogi oraz mój własny baner :]

Mój banerek :)


Banerek Loci

poniedziałek, 5 listopada 2012

Zdjęcia

Nie mam dziś konkretnych tematów, ale mam zdjęcia z parku oczywiście ;]
Próbowałam trochę panningu ale nie wiem czy mi wyszło..











To by było na tyle ;)
Pozdrawiamy! 
Z&M

poniedziałek, 22 października 2012

Boogie z plakatu

Ostatnio czytałam w Moim Psie o Lili Chin. Nie wiem czy znacie Boogiego, a jeśli nie zaraz wam wszystko przedstawię. 
Lili Chin, kiedy przyjechała do Los Angeles, bardzo chciała mieć psa. Koleżanka poleciła jej żeby zapisała się do stowarzyszenia zajmującego się znalezieniem domów dla Boston Terrierów.


Trafiły do niej 3 pieski w tym 2 zdechły, a jeden szybko znalazł dom. Postanowiła więc kupić sobie własnego. Nazwała go Boogie :) Nie, to nie jest ten na zdjęciu ;) Jego portret wstawię na koniec.
Dobrze, na czym skończyłam... Ach tak! Boogie z początku nie wykazywał żadnej agresji lecz pewnego razu ugryzł właściciela bloku, w którym mieszkała Lili. On kazał jej albo pozbyć się psa albo wyprowadzić się. Lili postanowiła zapisać się na szkolenie. Niestety na tym szkoleniu, które wybrała musiała Boogiemu zakładać kolczatkę i zmuszać do wykonywania komend, ale po pewnym czasie zapisała się na inne szkolenie, dzięki któremu Boogie stał się grzecznym psem. Wszystkie zachowania jej psa rysowała. 

Niestety nie wszystko zostało przetłumaczone na język polski...
To na tyle ;)

Pozdrawiamy! I na koniec zdjęcie Boogiego.


 Mam nadzieje, że nie napisałam za dużo...