poniedziałek, 24 września 2012

Wspólny spacerek :]


Taak... Jesień nadeszła, pierwsze liście spadają, robi się chłodniej...
Ale jesień nie oznacza samych złych rzeczy. Kolorowe liście sprawiają magiczny obraz i super tła do zdjęć.




     Zapatrzona Loca...



   Loca naprawde ślicznie wychodzi na zdjęciach.
   A teraz kolej na Melmana!




To tyle jeśli chodzi o wspólny spacerek!

Pozdrawiamy!
Z&M

sobota, 15 września 2012

"Czyste" szaleństwo


Tydzień temu odwiedziliśmy z Melmanem działkę kuzynów. Mając na myśli działkę mówię o ogrodzonym terenie z wiatą, pod którą można się schować przed deszczem. Po prawej i lewej pole, z tyłu i z przodu las. Zboże we wrześniu zostało ścięte, ale została baardzo miękka ziemia, którą Melman pokochał! Tarzał się w niej zakopywał patyki... Cudownie się patrzyło jak labrador bawi się na polu, jakby nic innego dla niego nie istniało.
A to jego zdjęcie po zabawie :)                                                              





Oczywiście potem był już zupełnie czyściutki. Ale oprócz tarzania się w ziemi skapnęło mu się kilka kiełbasek i kromek chleba. A po przekąskach poszliśmy z nim na spacer do lasu (z moją ciocią, mamą i kuzynostwem), gdzie Melman wyniuchał leżącą na trawie czaszkę małego zwierzęcia! Taak... Oczywiście byłam na tyle mądra żeby nie wziąć aparatu i niestety nie zrobiłam tej czaszce zdjęcia. Ale zrobiłam kilka zdjęć Melusiowi. Uwielbiam go fotografować :] 

W każdym razie Melman był bardzo szczęśliwy. I ja też. Mam nadzieje, że niedługo znowu tam pojedziemy. Chociaż najbardziej lubię jeździć tam latem, kiedy zboże jest wysokie, bo wtedy wychodzą cudowne zdjęcia! Ale do następnego lata będziemy musieli czekać prawie rok. No cóż, trzeba czekać. Kończę już żeby was nie zanudzić. Pozdrawiam!

piątek, 31 sierpnia 2012

Wakacje idealne


W poniedziałek wróciliśmy z Melusiem z ostatniego wyjazdu na wakacjach. Melman czuł się tam jak u siebie w domu. No... Może nie do końca, ale naprawdę mu się podobało. Biegał po lesie, gryzł patyki, kąpał się w jeziorze... Czyli dla niego wakacje idealne :)


    


Codziennie rano spacerował dookoła domku, potem szliśmy się wykąpać w jeziorze, a następnie Melman maltretował swoją piłkę bądź baardzo długi patyk, który znalazł. Uwielbiał go, biegał z nim dookoła nas, a jak przypadkowo dostanie się takim patykiem to można upaść, jak to zrobiła moja młodsza siostra.





Jednak woda to żywioł Melusia. Non stop biegał i pływał w wodzie, aportował patyki... On to uwielbia :]  Ale niestety zbliżają się  chłodniejsze, jesienne dni, ale i to nie zniechęca go do pływania. Już niedługo wybieramy się na szkolenie. Jeśli ktoś zna dobre i sprawdzone szkoły szkoleniowe, chętnie skorzystam ;) 
I... 9 września na rally obedience ^^ (oczywiście tylko oglądać).

wtorek, 26 czerwca 2012

Melman

Melman to mój pies, jedyny w swoim rodzaju,                              bo każdy pies jest wyjątkowy.
                                        

Imię: Melman
Rasa: Labrador Retriver
Kolor: Czarny
Cechy szczególne: białe plamki na łapkach
Zdrobnienie: Meluś
Cechy: kocha pływać, aportować i uwielbia, gdy ktoś go głaszcze
Hobby: gryzienie patyków
Urodziny: 27 I 2010 roku
Imię w hodowli: Nelson


Mam Melusia już od półtora roku. Przez ten czas bardzo się do niego przywiązałam. On do mnie też-ma do mnie zaufanie. Od zawsze marzyłam właśnie o takim psie. Co prawda Melman nie jest idealny, ciągnie na smyczy, podbiega do innych psów, czasami nie przychodzi na zawołanie i raz po raz zdarza mu się zniszczyć but, ale i tak kocham mojego czarnego labka. Jest pełen energii i radości. Jego szczery uśmiech i piwne oczy czynią go psem, którego polubi każdy miłośnik psów. Uwielbiam się z nim bawić i uczyć go nowych sztuczek. 
Melman jest bardzo uległym psem-uwielbia kłaść się na brzuszek. Jest też bardzo towarzyski.
Właśnie dlatego kocham mojego psiaka.